Zapytaj Anię: “Aniu gdzie jesteś?”
maj 2, 2008
Wszystkie Czytelniczki, które zastanawiały się co sie ze mną dzieje i kiedy wrócę -przepraszam za brak ‘znaków życia’ bardzo dziękuję za pamięć. Naprawdę warto dla Was pisać!
Chociaż tej chwili (niemiłosiernie zmęczona) siedzę sobie w moim londyńskim mieszkaniu i popijam zieloną herbatę to od mojego ostatniego wpisu na Dzień Kobiet wydarzyło się u mnie naprawdę wiele - tak w życiu prywatnym jak i tym niezupełnie. Wyjazdy badawcze, przesiadywanie w archiwach i bibliotekach (do Moskiewskich co prawda nie chcieli mnie wpuścić ale oprócz tego miałam jeszcze Warszawę, Kew Gardens, RUSI, IISS, Chatham House…), pierwszy opublikowany artykuł, wyjazy, przyjazdy, kolacje (i kilka kłótni) oraz wypełnianie formularzy wizowych (za niewiele ponad miesiąc wyjeżdżam do Australii… nie na zawsze naszczęście)… Zwyczajnie - ‘Gonitwa’ ![]()
Tak czy owak szczupła i wiotka (choć niezbyt wypoczęta) wróciłam i mam dla Was dzisiaj aż dwa posty - biżuteryjny (moja fascynacja złotem i kiczem trwa!) oraz bardzo aktualny - poświęcony okularom słonecznym. Miłej lektury!
Aha i jeszcze coś… Okazuje się, że od dwóch miesięcy żyję z nie jedną a dwoma (!) ranami postrzałowymi i nawet nie zdaję zobie z tego sprawy! Wyobrażacie sobie?!
Ustrzeliły mnie PomazanaMazakiem i Dziewczyna z Szafa
Reguły gry:
1. podać linka do bloga osoby, która nas ustrzeliła,
2. zacytować na swoim blogu zasady zabawy,
3. wpisać 6 nieważnych, śmiesznych rzeczy na swój temat,
4. “strzelić” do następnych 6 osób,
5. uprzedzić wybrane osoby, zamieszczając komentarz na ich blogu.
A oto fakty smieszne i straszne…
1. Mam manię czystych rąk… W ciągu pięciu minut po wejściu gdziekolwiek wyruszam na poszukiwanie umywalki i mydła. Oprócz tego mam też przy sobie paczkę chusteczek odświeżających i żel dezynfekujący do rąk (zabija 94% bakterii!).
2. Zanim nauczyłam się czytać codziennie przed zaśnięciem czytano mi książki lub opowiadano bajki. W czołówce mojej dziecięcej listy przebojów były ‘Kopciuszek’, ‘Jak szara gąska gospodarowała’ i cała seria książek o Koziołku Matołku (’Maupaskaupas fiki miki’ - oczywiście znałam je wszystkie na pamięć)
3. Mój komputer nie ma polskich czcionek. To, że nie piszę językiem esemesowym zawdzięczam Ling.pl oraz biegłości w ‘kopiuj/wklej’.
4. Nieznoszę smaku ani zapachu pomarańczy. Za to uwielbiam różowe grejpfruty.
5. Chociaż nigdy tam nie mieszkałam 90% nowo poznanych osób bierze mnie za rodowitą Afrykanerkę z Johannesburga.
6. W szkole średniej napisałam abstrakcyjną sztukę komediową pod tytułem ‘Two-ended Stick’ - publiczność szalała
Moje strzały… Hmm… Tak długo mnie nie było chyba nikt się już w to nie bawi ![]()
Leave a Reply