Archive for the 'Inne' Category

Spod Prasy…

Z ostatniego wydania Sunday Times’a – Tamara Mellon o butach, ojcu, biznesie i planach rozwoju Jimmy Choo. Artykul znajdziecie tutaj.
Time.com
zródlo: Time.com

Do Siego!

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Aby byl lepszy (a przynajmniej nie gorszy) od poprzedniego – tego wam Drodzy Czytelnicy zycze.
Ten rok rozpoczne tematem bardzo na czasie – kalendarzami. Niby nic specjalnego powiecie – ale wcale nie ta latwo pozostac elegncka jesli z najmodniejszej nawet torebki musimy wyjac stary/ poszarpany/ popruty/ popekany/ rozwalajacy sie/ dziecinny/ czy w jakikolwiek inny sposób niewygodny i nieprzyjemny w uzytkowaniu kalendarz.
Oczywiscie, ile gustów tyle odpowiednich kalendarzy – mój ulubiony format to skórzany ksiazkowy kalendarz, w formacie o ok 1/3 mniejszym od A5, z lekko zóltym lub kremowym papierem i osobna strona na kazdy dzien. Nie znosze natomiast kalendarzy na spirali…
Ponizej przygotowalam dla Was zestawienie kalendarzy rozniacych sie formatem, cena i materialem z kórego sa wykonane.

diary
(1 –
Cole Haan, $29.95; 2 – Smythson, £215; 3 – Smythson, £190; 4 – Aspinal, £39; 5 – Coach, $218; 6 – Vera Bradley, $18.75; 7 – Louis Vuitton, $460; 8 – Liberty of London, £50; 9 – Graphic Image, $94; 10 – Filofax, 422.99 PLN)

Radio podalo…

Kilka ‚akcesoryjnych’ wiadomosci z ostatniego tygodnia…

Tod’s Cuture?

Epitoma wloskich butów – slynaca z klasycznych (i niesamowicie wygodnych)mokasynow i butów do prowadzenia samochodu firma Tod’s przygotowuje sie podobno do pokazania swojej pierwszej kolekcji haute couture, której premiera ma sie odbyc w styczniu w Paryzu… Jak do tej pory rzecznik firmy odmawia komentarza. Hmm, nie wiem jak Wy ale ciekawi mnie bardzo jak wygladala bedzie Tod’s Couture. Przede wszystkim to czy w tym wcieleniu firma zrezygnuje ze ‚swojego znaku rozpoznawczego’ – gumowych kropek na podeszwie… (zrodlo: Shoewawa)

Louboutin zaprojektuje buty dla Barbie
Na swoje 50-cio lecie Barbie wyglada lepiej niz kiedykolwiek. Jak pewnie niektórzy z Was wiedza – firma Mattel uczci urodziny najslawniejszej lalki swiata pokazem specjalnej kolekcji w czasie najblizszego nowojorskiego Tygodnia Mody. 50 projektantów zostalo poproszonych o zaprojektowanie stroju zainspirowanego stylem Barbie a kazda kreacje uzupelni para szpilek Louboutina w kolorze ‚Barbie Pantone 219 Pink’ czyli jak mówilam jako 5-cio latka ‚ Barbiowego rózu’. (zródlo: WWD)

Longchamp ready-to-wear
Odslonieto nowa kampanie firmy Longchamp. Znanej z toreb, akcesoriów podróznych i ‚skladanej’ serii Le Pliage. Pomimo kryzysy kredytowego, firma rozszeza dzialalnosc i w przyszlym roku zaprezentuje oprócz dodatków równiez damska kolekcjie ready-to-wear. Twarza nowej kampanii jest, podobnie jak w ubieglym roku Kate Moss, której towarzyszyc bedze Sasha Pivovarova. (zródlo: WWD)
longchamp2

Coś na głowę

Kilka tygodni temu wybrałam się z moją przyjaciółką Lisą do kina na ‚Księżnę” z Keirą Knightley i Ralphem Finnes’em (nawiasem mówiąc – bardzo polecam) – zainspirowanym biografią Georgiany Cavenidish, księżnej Devonshire. Niezwykle popularna – ta przodkini księżnej Diany i przyjaciółka Marii Antoniny – przez wiele lat wyznaczała trendy, To ona zapoczątkowała w Anglii modę na misternie ułożone i ozdobione wierza loków. Kapelusze, kwiaty i olbrzymie pawie lub strusie pióra były jej znakiem rozpoznawczym.
Dwa wieki później raczej nie pokazałybyśmy się w piątkowy wieczór lub na firmowym przyjęciu świątecznym z wielkim strusim piórem we włosach, ale na szczęście tegoroczna moda na opaski i kokardy pozwala nam chociaż trochę upodobnić się do Georgiany i dodać szczyptę glamour do każdego stroju…

Pióra:

(1 – Monsoon; 2 – Jennifer Ouellette; 3 – Topshop; 4 – Jennifer Ouellette; 5 – Jacques Vert; 6 – Maison Michel; 7 – Jennifer Ouellette; 8 – Pluma)

Kokardy:

(1 – Forever 21; 2 – Johnny Loves Rosie; 3 – Personalised Creations; 4 – L.Erickson; 5 – Kitson; 6 – Johnny Loves Rosie; 7 – L.Erickson; 8 – Marciano)

Kamyki, Szkiełka, Ozdóbki…

(1 – Marc by Marc Jacobs; 2 – Johnny Loves Rosie ; 3 – Louis Mariette; 4 – Miu Miu; 5 – Butler & Wilson; 6 – Louis Mariette; 7 – Malene Birger; 8 – Winknyc)

Ania w krainie kangurów

Drodzy Czytelnicy!

Jeśli (znowu) zastanawialiście się gdzie też znowu podziała się niesforna autorka to śpiesznie informuję, że jestem na Antypodach. Na wakacjach oczywiscie, trzy-tygodniowych. A więc już niedlugo będę z powrotem w Europie. Niestety nie miałam wcześniej czasu (ani możliwości) Wam o napisać bo (jako że to mój pierwszy pobyt w Oz) staram się w tych trzech tygodniach zmieścić ile się tylko da. Operę, zoo i zakupy w Sydney; Ayers Rock, pustynię i Alice Springs, parlament w Canberze, żeglowanie po Withsundays i plażowanie w surfującym Byron Bay. Pogoda dopisuje na szczęście dopisuje więc razem z moją najlepszą przyjaciółką bawimy się świetnie. Pozdrawiam serdecznie i załączam Love from Australia 🙂
Ania


„Nomad” Tall Plain Boot, Love From Australia

Przerwa

Pewnie zauważyliście, Drodzy Czytelnicy, że przez ostatnie kilkanaście dni Dodatki były niedostępne a przy próbie otwarcia strony pojawiał się komunikat informujący, że blog został zawieszony ze względu na złamanie zasad urzytkowania serwisu. O tym, że strona jest zablokowana dowiedziałam się dopiero wczoraj wieczorem i natychmiast skontaktowałam się z administratorami serwisu. Okazało się, że przyczyną blokady był, umieszczony w zakładkach link do „modowego” serwisu Stylistka, który znajduje się na WordPressowskiej liście spammerów. Link został usunięty a Dodatki są znowu aktywne. Dziękuję Administratorom WordPress za szybką odpowiedź i rozwiązanie problemu! 🙂

Yoga is as Yoga does

Ostanio znowu nie mam na nic czasu… Na siłowni ostatni raz byłam półtora tygodnia temu (i to też tylko na pół godziny, bo wróciłam do domu po 9 a moja siłownia jest czynna tylko do 10 wieczorem), jednak przy całym moim zabieganiu zawsze staram sie tak planować tydzień żeby zdążać na wtorkową Jogę o 6… Hmm… Zastanawiacie się pewnie po co wtajemniczam Was w moje nawyki gimnastyczne? Otóż dlatego, że dzisiejszy post zainteresuje zwłaszcza tych z Was, Drodzy Czytelnicy, którzy też ćwiczą – nie tylko Jogę, ale również Pilates oraz inne dyscypliny, w których potrzebna może być mata.
Metka by Traczka, której prześliczne torebki podróżne pokazywałam Wam w zeszłym roku, rozszerzyła niedawno asortyment o kolorowe i praktyczne (sama mając torbę z uchwytem, który mogę sobie przewiesić najwyżej przez łokieć – zuważyłam, że ma ona długi pasek co umożliwia noszenie jej ‚na ukos’ przez plecy lub na ramieniu) torby, w których wasza mata może stylowo podróżować na zajęcia.

Więcej informacji znajdziecie (ceny, adresy sklepów i więcej modeli) znajdziecie na stronie Metka by Traczka.

Fashion file: Wybieramy okulary przeciwsłoneczne

Chociaż mówi się: „Nie to ładne co ładne ale co się komu podoba”, to ja uważam, że w przypadku okularów (zwłaszcza przeciwsłonecznuch) trafniej byłoby powiedzieć „Nie to ładne co ładne ale co komu pasuje”. Przypomnijcie sobie, ile razy zdarzyło Wam się widzieć osobę, której małą twarz całkowicie zakrywały (tym samym pozbawiając proporcji) wielkie okulary ‚muchy’? Albo kogoś o kanciastej twarzy, która wydawała się jeszcze ostrzejsza po założeniu pary prostokątnych lub kwadratowych okularów?
Idealne okulary przeciwsłoneczne powinny pasować do kształtu naszej twarzy, koloru (i długości!) włosów, stylu życia (okazji) i garderoby… Hmm, jak się okazuje proces wyboru okluarów zależy od całej gamy czynników i jest wcale skomplikowany! Aby go trochę uprościć najlepiej przed wyprawą na zakupy zadać sobie kilka pytań…

Po pierwsze: Jaki mam kształt twarzy?
Do twarzy okrągłej (Mischa Barton, fot.1) najbardziej pasują duże, lekko kwadratowe oprawki, które ją optycznie wysmuklą i wydłużą. Twarz trójkątna (sercowata) (Reese Witherspoon, fot.2) najlepiej prezentować się będzie w dużych okrągłych lub kwadratowych oprawkach, które odwrócą uwagę od szerokiego czoła. Aby złagodzić kwadratowe rysy (Angelina Jolie, fot.3) najlepiej złagodzić oprawkami ‚oplatającymi’ głowę lub o delikatnych, lekko wygiętych kształtach. Twarzom podłużnym szerokości dodadzą duże okrągłe okulary z ozdobnymi detalami w okolicy skroni, a szczęściarzom o owalnej twarzy (takim jak ja!) pasuje większość oprawek (chociaż i tu nie należy przesadzać z wielkością).
ą

Po drugie: Jaki kolor będzie najbardziej pasował do moich włosów?
Blondynkom pasować będą kremowe (Chloe, £180) i beżowe (Dolce & Gabbana, $250) oprawki.
Nie ryzykując zdominowania twarzy przez oprawki, brunetki mogą sobie pozwolić na ciemniejsze kolory – czarny (klasyczny Ray-Ban ‚Wayfarer’, $149) lub ciemnobrązowy (Monsoon, £15).

Szatynki mogą zaszaleć z kolorem i wypróbować oprawki w odcieniach niebieskiego (Rock & Republic, $250) , szarego i zielonego (Versace, $251).

Zaś rudowłosym paniom najbardziej do twarzy będzie w ciepłych odcieniach czekolady (Gucci, $230) i złota (Oliver Peoples, £223). Przy bardzo jasnej cerze można też skusić się na bardziej dramatyczne oprawki z soczystym, intensywnym kolorze.

Po trzecie: Co jest w moim stylu?
Do szafy pełnej klasycznych, kobiecych ubrań raczej nie będą pasował wielkie, wyraziste okulary w stylu Jackie O. Jeśli nie nosisz się eklektycznie lepiej zdecydować się na klasyczny kształt w neutralnym kolorze.
Równie ważna jest fryzura – osobom krótkowłosym lub (tak jak ja) z upodobaniem spinającym włosy w końki ogon lepiej będzie w bardziej obłych oprawkach. Jeśli zaś lubicie długie grzywki, starajcie się unikać wielgachnych okularów-much (chyba, że tak samo jak grzywki lubicie ukrywać się przed światem).

I po czwarte: Gdzie będę je nosić?
Moda modą ale jeśli kupujesz okulary do noszenia latem na plaży warto pamiętać, że im większe oprawki tym większe pozostawią po sobie jasne ślady. Co więcej, mocno rozgrzane metalowe (ozdobione metalowymi detalami) oprawki mogą parzyć.

A na koniec taka mała dygresja… Wiecie po czym poznałam, że drobna blondynka w czapeczce bejsbolowej i spodniach od dresu, stojąca przedemną w kolejce w Starbucksie to Madonna? Po ‚It’ torbie tamtego sezonu (‚Stamie’ Jacobs’a) oraz fakcie, że chociaż był grudzień, wieczór i byliśmy w budynku ona miała na sobie wielkie czarne okulary… Okulary i czapeczka zdały egzamin bo dopiero po 10-ciu minutach zorientowałam się kto to jest, ale my którzy Madonnami nie jesteśmy i nie chcemy odpierać zarzutów o pretensjonalność, nie powinniśmy nosić okularów we wnętrzach i po ciemku. Nigdy. 🙂

Zapytaj Anię: „Aniu gdzie jesteś?”

Wszystkie Czytelniczki, które zastanawiały się co sie ze mną dzieje i kiedy wrócę -przepraszam za brak ‚znaków życia’ bardzo dziękuję za pamięć. Naprawdę warto dla Was pisać!
Chociaż tej chwili (niemiłosiernie zmęczona) siedzę sobie w moim londyńskim mieszkaniu i popijam zieloną herbatę to od mojego ostatniego wpisu na Dzień Kobiet wydarzyło się u mnie naprawdę wiele – tak w życiu prywatnym jak i tym niezupełnie. Wyjazdy badawcze, przesiadywanie w archiwach i bibliotekach (do Moskiewskich co prawda nie chcieli mnie wpuścić ale oprócz tego miałam jeszcze Warszawę, Kew Gardens, RUSI, IISS, Chatham House…), pierwszy opublikowany artykuł, wyjazy, przyjazdy, kolacje (i kilka kłótni) oraz wypełnianie formularzy wizowych (za niewiele ponad miesiąc wyjeżdżam do Australii… nie na zawsze naszczęście)… Zwyczajnie – ‚Gonitwa’ 😉
Tak czy owak szczupła i wiotka (choć niezbyt wypoczęta) wróciłam i mam dla Was dzisiaj aż dwa posty – biżuteryjny (moja fascynacja złotem i kiczem trwa!) oraz bardzo aktualny – poświęcony okularom słonecznym. Miłej lektury!

Aha i jeszcze coś… Okazuje się, że od dwóch miesięcy żyję z nie jedną a dwoma (!) ranami postrzałowymi i nawet nie zdaję zobie z tego sprawy! Wyobrażacie sobie?!

Ustrzeliły mnie PomazanaMazakiem i Dziewczyna z Szafa

Reguły gry:
1. podać linka do bloga osoby, która nas ustrzeliła,
2. zacytować na swoim blogu zasady zabawy,
3. wpisać 6 nieważnych, śmiesznych rzeczy na swój temat,
4. „strzelić” do następnych 6 osób,
5. uprzedzić wybrane osoby, zamieszczając komentarz na ich blogu.

A oto fakty smieszne i straszne…
1. Mam manię czystych rąk… W ciągu pięciu minut po wejściu gdziekolwiek wyruszam na poszukiwanie umywalki i mydła. Oprócz tego mam też przy sobie paczkę chusteczek odświeżających i żel dezynfekujący do rąk (zabija 94% bakterii!).
2. Zanim nauczyłam się czytać codziennie przed zaśnięciem czytano mi książki lub opowiadano bajki. W czołówce mojej dziecięcej listy przebojów były ‚Kopciuszek’, ‚Jak szara gąska gospodarowała’ i cała seria książek o Koziołku Matołku (‚Maupaskaupas fiki miki’ – oczywiście znałam je wszystkie na pamięć)
3. Mój komputer nie ma polskich czcionek. To, że nie piszę językiem esemesowym zawdzięczam Ling.pl oraz biegłości w ‚kopiuj/wklej’.
4. Nieznoszę smaku ani zapachu pomarańczy. Za to uwielbiam różowe grejpfruty.
5. Chociaż nigdy tam nie mieszkałam 90% nowo poznanych osób bierze mnie za rodowitą Afrykanerkę z Johannesburga.
6. W szkole średniej napisałam abstrakcyjną sztukę komediową pod tytułem ‚Two-ended Stick’ – publiczność szalała 😉

Moje strzały… Hmm… Tak długo mnie nie było chyba nikt się już w to nie bawi 😦

Dzień Kobiet

Wszystkim Czytelniczkom chciałabym życzyć Wszystkiego Najlepszego!
A zamiast kwiatków…
miu miu
Fikuśne trzewiczki z ważką z najnowszej kolekcji Miu Miu


Witaj na Dodatki


"Elegance does not consist in putting on a new dress "

Coco Chanel

Kategorie

Blog Stats

  • 455 605 hits

Flickr Photos