Archive for the 'Znalezione w sklepie' Category

Do Siego!

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Aby byl lepszy (a przynajmniej nie gorszy) od poprzedniego – tego wam Drodzy Czytelnicy zycze.
Ten rok rozpoczne tematem bardzo na czasie – kalendarzami. Niby nic specjalnego powiecie – ale wcale nie ta latwo pozostac elegncka jesli z najmodniejszej nawet torebki musimy wyjac stary/ poszarpany/ popruty/ popekany/ rozwalajacy sie/ dziecinny/ czy w jakikolwiek inny sposób niewygodny i nieprzyjemny w uzytkowaniu kalendarz.
Oczywiscie, ile gustów tyle odpowiednich kalendarzy – mój ulubiony format to skórzany ksiazkowy kalendarz, w formacie o ok 1/3 mniejszym od A5, z lekko zóltym lub kremowym papierem i osobna strona na kazdy dzien. Nie znosze natomiast kalendarzy na spirali…
Ponizej przygotowalam dla Was zestawienie kalendarzy rozniacych sie formatem, cena i materialem z kórego sa wykonane.

diary
(1 –
Cole Haan, $29.95; 2 – Smythson, £215; 3 – Smythson, £190; 4 – Aspinal, £39; 5 – Coach, $218; 6 – Vera Bradley, $18.75; 7 – Louis Vuitton, $460; 8 – Liberty of London, £50; 9 – Graphic Image, $94; 10 – Filofax, 422.99 PLN)

Pierscionek (nie tylko) koktajlowy

Sztuczna bizuteria istniala zawsze jednak prawdziwa popularnosc zaczela zdobywac w latach 20-tych ubieglego wieku kiedy w Ameryce modne stalo sie noszenie wielkich, kolorowych pierscionków na zakazane przez Prohibicje przyjecia koktajlowe… Jednak olbrzymie pierscionki ozdobione krysztalami, pól- i szlachenymi kamieniami szczyt popularnosci osiagnely w latch 50-tych i 60-tych kiedy zaczeto uwazac je za symbol statusu. Przez dluzszy czas widywane w czasie formalnych okazji, obecnie ten rodzaj bizuterii nosic mozna o kazdej porze dnia, roku i do kazdego stroju. Jesli wciaz szukacie odpowiedniego dodatku do swiatecznej/sylwestrowej/studniówkowej kreacji naprawde warto jest zainwestowac w przykuwajacy uwage pierscionek koktajowy. Doda szyku nie tylko malej czarnej czy dlugiej sukni ale równiez jeansom, bialej koszuli i parze Converse’ów. Moja kolekcja wielkich pierscieni (ha! nie ma to jak troche ‚zabawowego’ kiczu) znajduje sie w ciaglym ruchu…

Ponizej zestawienie piersicionków koktajlowych o róznych ksztaltach, kolorach i stylach.

rings1
(1 – Monika Vinader; 2 – Asos; 3- Asha by ADM; 4 – CC Skye ; 5 – Dior; 6 – Erickson Beamon; 7 – Kara Ross; 8 – Topshop; 9 – Mawi ; 10 – Asos; 11 – YSL; 12 – Bijoux Heart; 13 – Kara Ross; 14 – CC Skye ; 15 – Erickson Beamon; 16 – Asos; 17 – Alexis Bittar; 18 – Topshop; 19 – Asos; 20 – Nimli)

Zapytaj Anie: Pogotowie Studniówkowe 2

Z opóznieniem (za co ogromnie przepraszam! Twój poprzedni email trafil prosto do folderu na spam) odpowiadam na pytanie Asi o dodatkach do malej czarnej…

Witaj Aniu!
Jestem kolejną zdesperowaną internautką, która potrzebuje Twojej pomocy 🙂 Mój problem polega na tym, że nie potrafię dobrać odpowiednich dodatków do mojej studniówkowej sukienki. Jako człek przezorny, już teraz o tym myślę, aby na kilka dni przed imprezą nie biegać nerwowo po sklepach w
poszukiwaniu czegokolwiek 🙂

Stylistka.pl

Zródlo: Stylistka.pl


Moja sukienka przypomina tę pierwszą, tyle tylko, że moja jest na cieniutkich ramiączkach, a dół ma delikatnie rozszerzany. Sięga za kolana, uszyta jest z matowego materiału. Chciałabym wyglądać elegancko, kobieco i troszkę retro. Jakie dotatki mogłabyś mi zaproponować?
I jeszcze jedno – ramiączka to cieniutie sznureczki. Czy widoczne czarne ramiączka stanika są bardzo złym pomysłem? 😉
Pozdrawiam, Asia

Witaj Asiu!

Najpierw odpowiem na Twoje pytanie o ramiaczka… Wedlug mnie, nie jest to najlepszy pomysl (chociaz czarne ramiaczka sa o niebo lepsze od silikonowych!) – najlepiej zainwestowac w dobrze dopasowany cielisty (najpraktyczniejszy) stanik bez ramiaczek. Jesli martwisz sie, ze moze byc niewygodny i obsuwac sie w tancu (skad ja to znam!) radzilabym dodatkowo go ‚przytwierdzic’ tasma do ciala (powinna byc dostepna w sklepach z bielizna, drogeriach, miejscach gdzie sprzedaje sie peruki i moze w niektórych aptekach).
Ale wracajac do Twojego wlasciwego pytania…
Jednym z moich pierwszych skojarzen bylo ‚Sniadanie u Tiffany’ego’… To oczywiscie zalezy od ciebie jak doslownie chcialabys zacytowac Audrey, ale generalnie na ten ‚look’ skladaja sie dwa zalozenia – po pierwsze, monochormatyczne kolory i po drugie kontrast klasycznych form sukienki, butów i torebki z prosta ale duza i wyrazista bizuteria.

<
Moja druga propozycja to uklon w strone klasycznego ‚glamour’. Czarno-zloty zestaw, który doskonale uzupelniaja czerwone paznokcie (polecam czerwien wenecka, szkarlat lub karmazyn). Strój uwspólczesniaja tak modne w tym sezonie duzy i wyrazisty pierscionek koktajlowy i ‚mankietowa’ bransoleta.

Jesli nie lubisz zlota mozesz równie dobrze dobrac srebrne, miedziane lub cynowe dodatki. Unikalabym jednak intensywnych zywych kolorów – o ile zestawienie na przyklad pomaranczowej sukienki z czarnymi dodatkami wyglada dobrze to zestawienie czarnej z pomaranczowymi nie jest ani w polowie tak eleganckie.
Mam nadzieje, ze moja pomoc Ci sie przydala i zycze milych zakupów.

Pozdrawiam serdecznie,
Ania

Chelsea Dagger

Chelsea boots czyli po polsku sztyblety szturmem wkraczaja do szaf londynskich fashinistas… Tak przynajmniej twierdzi Elle Magazine…

Nosila je królowa Victoria, the Beatles a nawet szturmowcy z Gwiezdnych wojen. W tym sezonie te praktyczne (elastyczne boki sprawiaja ze mozna je latwo sciagnac i zalozyc) pochodne butów na padok znalezc mozna z kolekcjach wiekszosci projektantow i centrach handlowych.

Sztyblety pasuja do praktycznie kazdego stroju – jeansów, dobrze skrojonych welnianych spodni, póldlugich spódnic i sukienek wiec calkiem mozliwe, ze modne beda dluzej niz jeden sezon…

A Wy, Drodzy Czytelnicy jak myslicie? Czy buty Chelsea to tzw. ‚nowy klasyk’ i warto w nie zainwestowac nawet w czasie ‚sciagniecia kredytowego’? Czy tez moze pozostana domena Chelsea girls?


(1 – Pedro Garcia, £235; 2 – DKNY, £145; 3 – Bertie, £75; 4 – Giuseppe Zanotti, £515; 5 – Dries van Noten, £375; 6 – Azzedine Alaia, £800; 7 – Office, £75; 8 – Toast, £165; 9 – Pierre Hardy dla Gap, £65; 10 – Christian Louboutin, £585)

Coś na głowę

Kilka tygodni temu wybrałam się z moją przyjaciółką Lisą do kina na ‚Księżnę” z Keirą Knightley i Ralphem Finnes’em (nawiasem mówiąc – bardzo polecam) – zainspirowanym biografią Georgiany Cavenidish, księżnej Devonshire. Niezwykle popularna – ta przodkini księżnej Diany i przyjaciółka Marii Antoniny – przez wiele lat wyznaczała trendy, To ona zapoczątkowała w Anglii modę na misternie ułożone i ozdobione wierza loków. Kapelusze, kwiaty i olbrzymie pawie lub strusie pióra były jej znakiem rozpoznawczym.
Dwa wieki później raczej nie pokazałybyśmy się w piątkowy wieczór lub na firmowym przyjęciu świątecznym z wielkim strusim piórem we włosach, ale na szczęście tegoroczna moda na opaski i kokardy pozwala nam chociaż trochę upodobnić się do Georgiany i dodać szczyptę glamour do każdego stroju…

Pióra:

(1 – Monsoon; 2 – Jennifer Ouellette; 3 – Topshop; 4 – Jennifer Ouellette; 5 – Jacques Vert; 6 – Maison Michel; 7 – Jennifer Ouellette; 8 – Pluma)

Kokardy:

(1 – Forever 21; 2 – Johnny Loves Rosie; 3 – Personalised Creations; 4 – L.Erickson; 5 – Kitson; 6 – Johnny Loves Rosie; 7 – L.Erickson; 8 – Marciano)

Kamyki, Szkiełka, Ozdóbki…

(1 – Marc by Marc Jacobs; 2 – Johnny Loves Rosie ; 3 – Louis Mariette; 4 – Miu Miu; 5 – Butler & Wilson; 6 – Louis Mariette; 7 – Malene Birger; 8 – Winknyc)

Ania w krainie kangurów

Drodzy Czytelnicy!

Jeśli (znowu) zastanawialiście się gdzie też znowu podziała się niesforna autorka to śpiesznie informuję, że jestem na Antypodach. Na wakacjach oczywiscie, trzy-tygodniowych. A więc już niedlugo będę z powrotem w Europie. Niestety nie miałam wcześniej czasu (ani możliwości) Wam o napisać bo (jako że to mój pierwszy pobyt w Oz) staram się w tych trzech tygodniach zmieścić ile się tylko da. Operę, zoo i zakupy w Sydney; Ayers Rock, pustynię i Alice Springs, parlament w Canberze, żeglowanie po Withsundays i plażowanie w surfującym Byron Bay. Pogoda dopisuje na szczęście dopisuje więc razem z moją najlepszą przyjaciółką bawimy się świetnie. Pozdrawiam serdecznie i załączam Love from Australia 🙂
Ania


„Nomad” Tall Plain Boot, Love From Australia

Deck shoes – nie tylko na pokład

Możecie się śmiać (moja własna Mama nazywa je ‚butami ochronnymi’), ale klasyczne buty na łódź to jeden z moich ulubionych rodzajów butów (obok oficerek, balerin i szpilek d’orsay). Lekkość, niepoślizgowa (czy takie slowo istnieje?) podeszwa i fantastyczna wygoda sprawia, że (oprócz łodzi i przystani) buty te idealnie nadają się na weekendowe spacery i zakupy oraz wakacyjne zwiedzanie.
Jak wyglądają deck shoes (nazywane również boat/boating shoes)? Jest to rodzaj butów typu unisex, przypominający mokasyny ale bardziej nieformalne. Często sznurowane, ale niekoniecznie sznurówkami – raczej sznureczkiem lub rzemykiem (może być w kontrastowym kolorze) zawiązanymi na kokardkę lub, jak w przypadku butów firmy Dubarry (jednego z najbardziej znanych producentów deck shoes) na specjalny węzełek zwany ‚Dube Knot’. Deck shoes wykonane są najczęściej ze skóry, zamszu lub płótna i bardzo często posiadają białą podeszwę.
Poniżej znajdziecie przykłady deck shoes (między innymi model, w którym śmiga pisząca te słowa).

(Góra, od lewej: Vans, $45; Betseyville by Betsey Johnson, $89.95; Dooney and Burke, $145. Środek od lewej: Groove, $24.97; Timberland, $84. Dół, od lewej: Crew Clothing Company, £55; Cole Haan, $92.90; Dubarry of Ireland, £70.)

Yoga is as Yoga does

Ostanio znowu nie mam na nic czasu… Na siłowni ostatni raz byłam półtora tygodnia temu (i to też tylko na pół godziny, bo wróciłam do domu po 9 a moja siłownia jest czynna tylko do 10 wieczorem), jednak przy całym moim zabieganiu zawsze staram sie tak planować tydzień żeby zdążać na wtorkową Jogę o 6… Hmm… Zastanawiacie się pewnie po co wtajemniczam Was w moje nawyki gimnastyczne? Otóż dlatego, że dzisiejszy post zainteresuje zwłaszcza tych z Was, Drodzy Czytelnicy, którzy też ćwiczą – nie tylko Jogę, ale również Pilates oraz inne dyscypliny, w których potrzebna może być mata.
Metka by Traczka, której prześliczne torebki podróżne pokazywałam Wam w zeszłym roku, rozszerzyła niedawno asortyment o kolorowe i praktyczne (sama mając torbę z uchwytem, który mogę sobie przewiesić najwyżej przez łokieć – zuważyłam, że ma ona długi pasek co umożliwia noszenie jej ‚na ukos’ przez plecy lub na ramieniu) torby, w których wasza mata może stylowo podróżować na zajęcia.

Więcej informacji znajdziecie (ceny, adresy sklepów i więcej modeli) znajdziecie na stronie Metka by Traczka.

Fashion file: Wybieramy okulary przeciwsłoneczne

Chociaż mówi się: „Nie to ładne co ładne ale co się komu podoba”, to ja uważam, że w przypadku okularów (zwłaszcza przeciwsłonecznuch) trafniej byłoby powiedzieć „Nie to ładne co ładne ale co komu pasuje”. Przypomnijcie sobie, ile razy zdarzyło Wam się widzieć osobę, której małą twarz całkowicie zakrywały (tym samym pozbawiając proporcji) wielkie okulary ‚muchy’? Albo kogoś o kanciastej twarzy, która wydawała się jeszcze ostrzejsza po założeniu pary prostokątnych lub kwadratowych okularów?
Idealne okulary przeciwsłoneczne powinny pasować do kształtu naszej twarzy, koloru (i długości!) włosów, stylu życia (okazji) i garderoby… Hmm, jak się okazuje proces wyboru okluarów zależy od całej gamy czynników i jest wcale skomplikowany! Aby go trochę uprościć najlepiej przed wyprawą na zakupy zadać sobie kilka pytań…

Po pierwsze: Jaki mam kształt twarzy?
Do twarzy okrągłej (Mischa Barton, fot.1) najbardziej pasują duże, lekko kwadratowe oprawki, które ją optycznie wysmuklą i wydłużą. Twarz trójkątna (sercowata) (Reese Witherspoon, fot.2) najlepiej prezentować się będzie w dużych okrągłych lub kwadratowych oprawkach, które odwrócą uwagę od szerokiego czoła. Aby złagodzić kwadratowe rysy (Angelina Jolie, fot.3) najlepiej złagodzić oprawkami ‚oplatającymi’ głowę lub o delikatnych, lekko wygiętych kształtach. Twarzom podłużnym szerokości dodadzą duże okrągłe okulary z ozdobnymi detalami w okolicy skroni, a szczęściarzom o owalnej twarzy (takim jak ja!) pasuje większość oprawek (chociaż i tu nie należy przesadzać z wielkością).
ą

Po drugie: Jaki kolor będzie najbardziej pasował do moich włosów?
Blondynkom pasować będą kremowe (Chloe, £180) i beżowe (Dolce & Gabbana, $250) oprawki.
Nie ryzykując zdominowania twarzy przez oprawki, brunetki mogą sobie pozwolić na ciemniejsze kolory – czarny (klasyczny Ray-Ban ‚Wayfarer’, $149) lub ciemnobrązowy (Monsoon, £15).

Szatynki mogą zaszaleć z kolorem i wypróbować oprawki w odcieniach niebieskiego (Rock & Republic, $250) , szarego i zielonego (Versace, $251).

Zaś rudowłosym paniom najbardziej do twarzy będzie w ciepłych odcieniach czekolady (Gucci, $230) i złota (Oliver Peoples, £223). Przy bardzo jasnej cerze można też skusić się na bardziej dramatyczne oprawki z soczystym, intensywnym kolorze.

Po trzecie: Co jest w moim stylu?
Do szafy pełnej klasycznych, kobiecych ubrań raczej nie będą pasował wielkie, wyraziste okulary w stylu Jackie O. Jeśli nie nosisz się eklektycznie lepiej zdecydować się na klasyczny kształt w neutralnym kolorze.
Równie ważna jest fryzura – osobom krótkowłosym lub (tak jak ja) z upodobaniem spinającym włosy w końki ogon lepiej będzie w bardziej obłych oprawkach. Jeśli zaś lubicie długie grzywki, starajcie się unikać wielgachnych okularów-much (chyba, że tak samo jak grzywki lubicie ukrywać się przed światem).

I po czwarte: Gdzie będę je nosić?
Moda modą ale jeśli kupujesz okulary do noszenia latem na plaży warto pamiętać, że im większe oprawki tym większe pozostawią po sobie jasne ślady. Co więcej, mocno rozgrzane metalowe (ozdobione metalowymi detalami) oprawki mogą parzyć.

A na koniec taka mała dygresja… Wiecie po czym poznałam, że drobna blondynka w czapeczce bejsbolowej i spodniach od dresu, stojąca przedemną w kolejce w Starbucksie to Madonna? Po ‚It’ torbie tamtego sezonu (‚Stamie’ Jacobs’a) oraz fakcie, że chociaż był grudzień, wieczór i byliśmy w budynku ona miała na sobie wielkie czarne okulary… Okulary i czapeczka zdały egzamin bo dopiero po 10-ciu minutach zorientowałam się kto to jest, ale my którzy Madonnami nie jesteśmy i nie chcemy odpierać zarzutów o pretensjonalność, nie powinniśmy nosić okularów we wnętrzach i po ciemku. Nigdy. 🙂

Kolczyki

Uwielbiam kolczyki. Obok pierścionków jest to chyba mój ulubiony rodzaj biżuterii… Wieczorem długie i przykuwające uwagę, w dzień delikatne ale interesujące. Dlatego, kiedy odkryłam dostępną w salonach W.Kruk ‚Kolekcję Dziecięcą’ po prostu nie mogłam oprzeć się zakupowi kilku par (nr 2 i 5) tych wesołych, idealnych na wakacje kolczyków. Poniżej znajdziecie kilka z moich ulubionych modeli: Marc Jacobs’esque stokrotki, zawsze modne owoce, koniki dla nie przepadających za złotem i (moje faworyty, które zresztą mam w tej chwili na sobie) urocze szkockie teriery.
earrings
Kolczyki kosztują ok 49 PLN (1) do 169 PLN (4). Więcej informacji znajdziecie na www.wkruk.pl oraz w sklepach firmy.


Witaj na Dodatki


"Elegance does not consist in putting on a new dress "

Coco Chanel

Kategorie

Blog Stats

  • 455 605 hits

Flickr Photos